Apple Watch Smartwach
Gadżety

O Apple Watch słów kilka, czyli jak przekonałem się do zakupu smartwatcha

Od premiery pierwszego Apple Watch minęło już ponad dwa lata a ja na zakup tego smartwacha zdecydowałem się dopiero kilka tygodni temu. Jak się okazuje, nawet dla takiego gadżeciarza jak ja potrzebny jest porządny zestaw argumentów aby przesiąść się na inteligentny zegarek.

Czas czyni czuba

Jeżeli na podstawie moich pragnień i zachwytów nad Apple Watch narysować wykres to największe wzloty byłyby w czasie premiery, ok. pół roku później oraz w ostatnim czasie. Czym dłużej zastanawiałem się nad jego zakupem, tym bardziej przekonywałem się do możliwości jakie oferuje.

Do ostatniej chwili przed zakupem, oraz tuż po zakupie, zanim zacząłem go używać byłem przeświadczony, że wydaję pieniądze na gadżet, bez którego moje dotychczasowe życie nie było w żaden sposób gorsze lub mniej ciekawe. Byłem w pełni świadomy, że kupując Apple Watch, kupuję zabawkę a nie realne wsparcie moich codziennych obowiązków. Kilka chwil później wszystko się odmieniło.

Apple Watch jako niesamowity pomocnik

Gdy tylko zakończyłem prostą i szybką konfigurację zegarka zauważyłem, że wszystkie kompatybilne aplikacje z iPhone’a zainstalowały się również na smartwachu. Tak oto w mgnieniu oka pojawiły mi się najnowsze powiadomienia z Facebooka czy Slacka. Intuicyjność i samozachowawczość integracji tych urządzeń została wykonana perfekcyjnie. Nie jest to dla mnie zaskoczenie, gdyż działanie w spójnym ekosystemie było zawsze bardzo mocną stroną urządzeń Apple.

Baz zbędnego ociągania się przeszedłem do testowania bardzo ważnej i niezwykle podatnej na błędy funkcji dyktowania. I tu byłem bardzo miło zaskoczony. Dyktowanie sms’a czy wiadomości na messengera jest czystą przyjemnością. Zegarek doskonale rozpoznaje mowę i zgrabnie wystukuje tekst na ekranie, który jednym tapnięciem wysyłamy do odbiorcy. Właśnie działania funkcji dyktowania bałem się najmocniej ale jak się później okazało działa ona perfekcyjnie.

Kolejnym miłym zaskoczeniem była pierwsza rozmowa telefoniczna z użyciem zegarka. O nadchodzącym połączeniu poinformowała mnie delikatna, rytmiczna wibracja (wyciszyłem dźwięki) oraz podświetlony ekran zegarka. Po tapnięciu zielonej słuchawki można było usłyszeć bardzo czysty i wyraźny głos. Jak się okazało, mój rozmówca również słyszał mnie doskonale. Po wymianie kilku uprzejmości wiedziałem już, że to była bardzo udana rozmowa.

Być może mój tekst brzmi jak reklama sponsorowana ale tak nie jest. Jak narazie mogę wskazać z czystym sumieniem tylko bardzo miłe zaskoczenia. Choć do kilku wpadek też za chwilę będę chciał się odnieść.

Podsumowując pierwsze wrażenia, na które oprócz powyższych sytuacji składają się również dziesiątki dodatkowych funkcji i sytuacji, smartwach od Apple okazał się czymś znacznie więcej niż gadżetem-zabawką. Jego praktyczne zastosowania towarzyszą mi od kilku tygodni każdego dnia. Sprzęt ten wydaje się być niezwykle intuicyjnym i wygodnym rozwiązaniem a wartością, za którą cenię go najbardziej jest fakt, że pozwala mi błyskawicznie zapoznać się z powiadomieniami, dzięki czemu wiem co w danej chwili mogę zignorować a co wymaga mojej większej uwagi. Z użyciem samego iPhone’a nie było to aż tak intuicyjne.

Jakie wady ma Apple Watch?

Pierwszym podstawowym ograniczeniem zegarka jest jego bateria, która pozwala na aktywne użytkowanie urządzenia ok 1,5 – 2 dni. Dla mnie czas ten nie jest znaczącym ograniczeniem, gdyż i tak każdego wieczoru zegarek ląduje na ładowarce. Dla niektórych jest to jednak bariera nie do zaakceptowania.

Kolejnym istotnym aspektem jest to, że Apple Watch nie może pracować bez iPhone’a. W zasadzie większość jego głównych funkcji takich jak powiadomienia, rozmowy telefoniczne czy sms’y zależy od telefonu. Zegarek został zaprojektowany do pracy jedynie z iPhone’ami więc posiadając telefon z systemem Android nie skorzystamy z tego urządzenia. Wiernych użytkowników urządzeń Apple fakt ten specjalnie nie dziwi, gdyż polityka firmy z Cupertino zawsze opierała się na zamkniętym ekosystemie, jednak dla wielu użytkowników np. platformy Android, którzy cenią sobie darmowe i otwarte oprogramowanie, wymóg posiadania iPhone’a będzie po prostu niedorzecznością.

Czy warto kupić Apple Watch?

Na podstawie moich wrażeń z zegarkiem w wersji Series 1 muszę powiedzieć, że zdecydowanie warto. Jego cena (dostępny już w okolicach 1100 zł) w porównaniu do możliwości, jakości wykonania czy szerokiej integracji wydaje się być naprawdę nieduża. Niestety nie mogę wypowiedzieć się w kwestii kolejnych modeli Series 2 i Series 3, ale biorąc pod uwagę lepszą wodoszczelność czy nadajnik GPS, dla niektórych może się okazać strzałem w dziesiątkę.