Jaki portal wybrać oprócz facebooka?
Czas wolny

Jak istnieć w internecie i nie być uzależnionym od Facebooka?

W ostatnim czasie Facebook otrzymał kilka potężnych ciosów, które spowodowały, że użytkownicy chętniej rozglądają się za alternatywnym serwisem. Skandal z Cambrige Analityca wywołał lawinę utraty zaufania do Marka Zuckerberga i jego ekipy co powoduje, że nie tylko Facebook jest na świeczniku ale również wszystkie marki należące do niego.

Niestety odpowiedź na pytanie zadane w tytule nie będzie łatwa. W dzisiejszych czasach Facebook to nie tylko serwis społecznościowy dostępny pod taką samą domeną. To również wielka korporacja zarządzająca innymi kanałami społecznościowymi, co w konsekwencji objawia się monopolizacją tej części internetu. Chcąc pozostać społecznym zwierzem bez używania produktów Facebooka może być więc nie lada wyzwaniem.

Jakie serwisy należą do Facebooka?

Do 2012 roku Facebook był znany przede wszystkim jako serwis społecznościowy dostępny pod adresem facebook.com. Chcąc omijać ten serwis z daleka można było przejść wtedy na bardzo popularny Instagram, Snapchat, Twittera czy choćby komunikator WhatsApp. Opcji było kilka, jednak żadna z nich nie spełniała do końca wymogów, które wtedy i dziś stawia się dobrej aplikacji społecznościowej.

Wybierać można było również z szeregu mniejszych, często niszowych serwisów lub rozwiązań niezwykle popularnych w innych krajach, np. rosyjskiego vkontakte. Ale jak tu cieszyć się ze społecznościowych możliwości bez dużego grona znajomych? Tego właśnie w większości małych portali brakuje – ludzi.

Wszystko zaczęło zmieniać się w 2012 roku, kiedy to Facebook dokonał zakupu Instagrama za kwotę 1 mld. dolarów i tym samym przejął swoją największą konkurencję. Od tamtego czasu Instagram się mocno zmienił i zdążył ograniczyć zapędy swojego głównego konkurenta, Snapchat’a – między innymi poprzez kopiowanie jego rozwiązań. W 2018 roku Snapchat zaczyna przegrywać walkę o swoje miejsce i notuje pierwsze spadki ilości aktywnych użytkowników

Infographic: Has Snapchat Peaked Too Early? | Statista You will find more infographics at Statista

Kolejnym łupem Facebooka był WhatsApp zakupiony w 2014 roku za ogromną kwotę 19 mld dolarów. Dla inwestorów i analityków Facebook stał się społecznościowym hegemonem, który włada informacjami ogromnej ilości ludzi na ziemi.

Opasły kolos, którego ciężko obejść

Po ogromnych, udanych transakcjach Facebook stał się gigantem, który dysponuje najbardziej popularnymi kanałami społecznościowymi na świecie. Jedyną realną konkurencją, która stara się przetrwać na rynku jest Twitter i YouTube (jeżeli możemy go zaliczyć do portali społecznościowych…).

W zestawieniu celowo nie ujmuję takich serwisów jak vkontakte, LinkedIn czy wechat bo choć są to miejsca z dużą ilością użytkowników to działają w bardzo wąskim rejonie świata lub są przeznaczone do celów biznesowych.

Odpowiadając więc na pytanie postawione w tytule artykułu należałoby wskazać, że jedyną drogą do ominięcia Facebooka jest aktywne działanie w jego znacznie mniej popularnej konkurencji, którą na dzień dzisiejszy jest Twitter.

Miejsce na konkurencję

Na rynku portali społecznościowych robi się trochę miejsca. Nie tylko poprzez spadek zaufania do Facebooka ale również ze względu na nieudany start Vero, wycofywanie Google+, spadek popularności Tumblr’a czy Snapchata. Czy to jest już wystarczająca przestrzeń do objawienia nowej platformy społecznościowej, którą moglibyśmy określić mianem nowej generacji? To okaże się zapewne niebawem. Rok 2019 powinien przynieść powiew świeżości i kolejne roszady w tym segmencie.