Innogy-e-car-sharing

Testuję pierwszy elektryczny car sharing w Warszawie

Łatwo zauważyć, że przez ostatnie kilka lat popularność samochodów elektrycznych stale rośnie, również w Polsce możemy zauważyć rosnącą liczbę aut elektrycznych oraz stacji ładowania. Kwestią czasu było uruchomienie elektrycznego car sharing’u i jako pierwsze w Warszawie startuje innogy w pilotażowym programie „innogy e-car sharing”.

Gdy tylko usłyszałem o projekcie to zabrałem się za testy. Przez dwa dni wypróbowałem trzy różne modele aut elektrycznych oraz przejechałem ponad 100km po warszawskich drogach – wszystko dzięki uprzejmości innogy, które w ramach testów udostępniło mi możliwość użytkowania samochodów nieodpłatnie. Pierwsze wrażenia są piorunujące a składa się na nie wiele czynników, ale zanim przejdę do moich wrażeń powiedzmy trochę o samej usłudze.

innogy e-car sharing to nic innego jak auto do wypożyczenia na minuty i chociaż narazie usługa wystartowała w ramach pilotażu to już można powiedzieć że została zaplanowana w bardzo przyzwoity sposób. Do końca marca 2018 r. do naszej dyspozycji oddanych jest 6 aut i aż 4 różne modele. Wszystko po to, aby sprawdzić, który samochód najlepiej sprawdzi się na warszawskich drogach. W ręce użytkowników oddano również profesjonalnie przygotowaną aplikację mobilną, dzięki której możemy sprawdzić dostępność aut na mapie, zarezerwować oraz zarządzać naszym autem. We wszystkich dostępnych modelach pojazdów posługujemy się aplikacją w celu otwarcia, zamknięcia i odblokowania samochodu. Płatność za usługę pobierana jest z podpiętej w aplikacji karty bankowej. W zasadzie to wszystko, cały program został zbudowany w prosty i intuicyjny sposób.

Ile kosztuje wynajęcie auta w innogy e-car sharing?

Jak możemy przeczytać na stronie programu ceny liczone są od kilometra oraz od minuty użytkowania i przedstawiają się następująco:

Powyższe ceny możemy podzielić na pół, gdyż w ramach pilotażu innogy obniży cenę użytkowania o połowę, jeżeli po zakończonym wynajmowaniu auta wypełnimy krótką ankietę satysfakcji. W takiej promocji cało dziennie użytkowanie Renault ZOE może nas wynieść w granicach 100zł. A ile przy tym dodatkowych korzyści? Ulga dla środowiska, niesamowita frajda z jazdy, darmowe ładowanie i parkowanie. Przy szeroko dostępnej usłudze wydaje się zbędne posiadanie prywatnego samochodu, za który musimy ponosić wysoki koszt ubezpieczenia oraz wlewać całkiem sporo benzyny – o serwisie i naprawach wspominać nie trzeba.

Wrażenia z jazdy samochodem elektrycznym

Od początku wiedziałem, że będzie fajnie ale nie spodziewałem się, że aż tak! Na start zacząłem od Nissana Leaf, który początkowo zrobił na mnie świetne wrażenie. Przy kolejnych testach spadł nieco w ocenie, konkurenci okazali się bezlitośni. Finalnie najbardziej moje serce skradł Hyundai IONIQ ale stwierdzenie, że pozostałe auta były gorsze będzie nie na miejscu. Warto zaznaczyć, że każde z testowanych przeze mnie aut elektrycznych wygrywa z moim benzynowym Mitsubishi Lancer.

Renault ZOE

Każdy z testowanych samochodów ma swoje niewątpliwe zalety i każdy spełnia kryteria dobrego auta miejskiego, którym możemy też wybrać się na wycieczkę po kraju. I nie, stacje ładowania nie są już dziś problemem. W zasadzie we wszystkich rejonach kraju mamy dostępne ładowarki elektryczne. Jadąc w góry, nad morze czy na mazury możemy z dużą łatwością znaleźć stacje ładowania. Czas ładowania też nie jest wygórowany, jeden postój 30-40 minutowy w podróży z Warszawy do Wrocławia nie powinien być dużym problemem.

Który samochód elektryczny jest najlepszy?

Wracając do testowanych samochodów. Nissan Leaf wyróżnia się bardzo dobrą ekonomią jazdy. Samochód dobrze zarządza energią, nawet podczas dynamicznego ruszania na każdych światłach czy stania w korku. To jest samochód którym po prostu pojeździmy dłużej. Może to jest kluczowy powód, dla którego ten model jest najpopularniejszym w Polsce samochodem elektrycznym?

Renault ZOE jest za to dużo przyjemniejszy w jeździe, jak to na Francuza przystało, jest niezwykle miękki i cichy. Co prawda w środku czeka na nas kokpit w stylu Renault Clio z dużą ilością niezbyt reprezentacyjnego plastiku ale nawet to można ZOE wybaczyć 😉 Auto prowadzi się naprawdę dynamicznie i lekko, w dodatku ułożenie foteli oraz pionowa kierownica dosyć dobrze mi podpasowały i myślę, że w miejskich warunkach to auto jest najlepszym kompanem spośród wszystkich testowanych modeli.

Car sharing aut elektrycznych w Warszawie
Hyundai IONIQ

Na koniec pozostawiłem Hyundai IONIQ, który najbardziej przypadł mi do gustu ale tu rzecz jest nieco niesprawiedliwa. Jest to auto o klasę wyższe i droższe od swoich poprzedników. W testowanym modelu mieliśmy indukcyjną ładowarkę do smartfona, czujniki wspomagające manewry, wspomaganie trzymania pasa ruchu czy czujniki szybkiego zbliżania się do przeszkody. Kokpit został zrobiony z dobrych materiałów i raczej nie uraczymy tam tanich plastików. To wszystko sprawia, że Hyundai podbił moje serce ale oddając sprawiedliwość, nie mogę stwierdzić, że pozostałe auta były w jakiś sposób gorsze.

Wrażenia ogólne można podsumować jednym zdaniem – nie chce się wracać do tradycyjnego auta spalinowego. Brak odgłosów silnika, wspaniała dynamika jazdy oraz świadomość bezemisyjnej jazdy sprawia, że moim kolejnym autem z pewnością będzie elektryk. Patrząc na rozwój branży i jej potencjał, szacuję że w ciągu najbliższych pięciu lat samochody elektryczne zdominują motoryzację w Europie.

Co dalej z e-car sharingiem od innogy?

Dzięki uprzejmości Innogy udało się uzyskać odpowiedzi na kilka pytań dotyczących przyszłości usługi.

Robert Miroszewski: Kiedy kończy się program pilotażowy?

innogy: Ze względu na ograniczoną dostępność aut test car sharingu kończy się 31 marca.

RM: Jaka przyszłość projektu? Czy są już konkretne plany uruchomienia stałej usługi w Warszawie?

innogy: Wszystkie informacje zebrane podczas testu zostaną przeanalizowane i na tej podstawie zostanie podjęta decyzja o tym czy usługa zostanie wprowadzona, na jaką skalę i na jakich zasadach.

RM: Czy na podstawie ankiet od klientów możecie już stwierdzić jakie są dobre i słabsze strony Waszej usługi?

innogy: Jeszcze za wcześnie by oceniać wyniki, ale wstępne oceny są bardzo pozytywne. Zebrane ankiety i opinie będziemy chcieli wykorzystać do poprawienia docelowej usługi – jeśli zdecydujemy o jej rozwoju.

RM: Czy jest jakiś plan rozwoju aplikacji mobilnej? Sam nie mam do niej zastrzeżeń ale zabrakło kilku funkcji, które mogłyby jeszcze bardziej zwiększyć i tak już dużą jakość wynajmu auta.

innogy: Sama aplikacja daje możliwość rozwoju. Już teraz mamy kilka pomysłów na usprawnienia warte wprowadzenia. Za rozwiązania IT do car sharingu odpowiada firma Keratronik i dzięki ich pomocy udało nam się przygotować, w pełni działający test car sharingu, w trzy miesiące.

Zobacz także

Apple pay w Polsce 19 czerwca 2018

Apple Pay w Polsce już 19 czerwca

Warszawa pracuje nad nowoczesną kartą miejską

Google Assistant dostępny po Polsku? [Aktualizacja]

goo.gl zostanie wyłączony

Google wyłączy usługę goo.gl w 2019 roku